Trójmiasto- miejsca, które musisz odwiedzić

W Trójmieście, a właściwie w Sopocie spędziliśmy cały tydzień. Głównym powodem żeby spędzić tam urlop wcale nie było morze, a jedzenie. Bez dwóch zdań mogę stwierdzić, że Trójmiejska gastronomia to prawdziwa uczta dla podniebienia. Jednak nie myślcie sobie, że cały tydzień tylko jedliśmy. Co to, to nie. Będąc w Trójmieście udało nam się odwiedzić kilka ciekawych miejsc.

Kiedy wybrać się do Sopotu?

Moim zdaniem, najlepiej poza sezonem, czyli od września do czerwca , jest zdecydowanie mniej turystów. Jednak nawet wtedy warto przyjechać w tygodniu, kiedy większość osób jest w pracy. Pogodny weekend, nawet poza sezonem oznacza ścisk i tłok.

Dla kogo jest Sopot?

Tak naprawdę każdy będzie czuł się tam dobrze. Od rodzin z małymi dziećmi aż po seniorów. Osoby lubiące aktywny wypoczynek mają przepiękne tereny do jazdy na rowerze, biegania czy pieszych wędrówek. Wolisz wypoczywać z książką na leżaku? Nie ma problemu! Wystarczy, że odejdziesz kawałek od głównego wejścia na plażę, żeby cieszyć się ciszą i spokojem.

Jak dojechać do Sopotu?

Najwygodniej pociągiem. Wystarczy, że znajdziesz połączenie z Twojego miasta do Gdańska, a stamtąd do Sopotu możesz już wygodnie dojechać SKM-ką, czyli pociągiem kursującym na trasie Gdańsk-Gdynia.

Równie dobrze sprawdzi się podróż samochodem. Jednak przy rezerwacji noclegu zwróć uwagę czy obiekt udostępnia parking za darmo czy dolicza dodatkową opłatę. Zwłaszcza, że ceny za miejsce parkingowe wynoszą czasami tyle co obiad w dobrej restauracji.

Uważam, że całe Trójmiasto ma bardzo dobrą komunikację, auto jest zbędne. My przez cały nasz pobyt nie ruszyliśmy samochodu z parkingu i wszędzie jeździliśmy SKM-kami.

Warto pobrać na telefon aplikację “Jak dojadę”, która bardzo ułatwia poruszanie się po nieznanym mieście.

Zacznijmy od jedzenia, bo to był głównym powód naszej wizyty w Trójmieście. Znajdziesz tu głównie tzw.“polecajki” miejsc w Sopocie. Wszystko dlatego, że to tutaj mieszkaliśmy przez tydzień, a do Gdyni i Gdańska jeździliśmy tylko żeby zwiedzać.

Sztuczka Bistro w Sopocie

Jeśli nie boisz się próbować nieoczywistych połączeń smakowych to doskonale odnajdziesz się w Sztuczce. To, że serwowane tam jedzenie jest pyszne, to nie tylko moje zdanie. Bistro znalazło się w przewodniku Gault&Millau.

Jeśli będziesz w Sopocie w tygodniu to możesz wybrać się do Sztuczki na lunch, którego cena w stosunku do jakości wprost zachwyca. Za 3-daniowy obiad (przystawka, danie główne, deser) zapłacisz niecałe 40 zł. 

Sztuczka Bistro– Generała Józefa Bema 6, Sopot

Bar Przystań w Sopocie

To niepozorny bar, w którym musisz odstać swoje jeśli chcesz coś zjeść w porze obiadowej. Dlatego najlepiej przyjść tu przed południem lub na kolację. Ceny są normalne, wszystkie ryby świeże (przy takiej ilości chętnych to nic dziwnego), a tatar z łososia przepyszny. Wiem, co mówię, bo należę do osób, które zdecydowanie wolą tatar z wołowiny, a będąc w restauracji, na dania z ryby patrzę w ostatniej kolejności. Jednak ich tatar z łososia w połączeniu z widokiem na morze smakuje wyśmienicie.

Bar Przystań– Aleja Wojska Polskiego 11. Sopot

Browar Miejski Sopot

Do Browaru trafiliśmy nie przypadkowo, po prostu lubimy dobre piwo. Przy okazji postanowiliśmy też coś zjeść i okazało się, że potrawy są równie dobre. Jednak nie oczekuj po tym miejscu super fit jedzenia. Kuchnia opiera się głównie na daniach mięsnych, ale wegetarianie też znajdą coś dla siebie. W karcie znajdziesz gęsinę i dania kuchni kaszubskiej. Porcje są dość spore i spokojnie można się najeść II daniem.

Browar Miejski Sopot– Bohaterów Monte Cassino 35, Sopot

Najlepsza pizza w Prosto Sopot

Jeśli jedzenie na dworcu PKP kojarzy Ci się tylko z kebabem to Prosto szybko udowodni Ci, że można inaczej. Pizza, którą serwuje Prosto jest niczym kawałek nieba w formie placka. Najchętniej jadłabym tam codziennie, a gdybym mieszkała w Trójmieście na stałe, to bywała co najmniej raz w tygodniu. Luźna atmosfera miejsca, sympatyczna obsługa, duży wybór lokalnych piw i wino z beczki sprawia, że można tam siedzieć bez końca.

Prosto Sopot– Tadeusza Kościuszki 14, Sopot

Kawiarnia z widokiem na molo

Gdyby nie to, że poszliśmy do Informacji Turystycznej w Domu Zdrojowym to w życiu nie znaleźlibyśmy tej kawiarni. Jest ona tak skrzętnie schowana, że przechodząc obok budynku nawet nie wiesz, że na 3 piętrze można napić się kawy i zjeść ciasto. A zdecydowanie warto, ponieważ kawiarni ma piękne cukierkowe wnętrze, a z tarasu rozciąga się cudowny widok na sopockie molo.

 Cafe Mamma Mia- Plac Zdrojowy 2 (3 piętro), Sopot

SheroKa w Gdańsku

Tą restaurację polecił nam mój brat, a że on również lubi dobrze zjeść, to nie zastanawialiśmy się nawet minuty i po prostu wiedzieliśmy, że jadąc do Gdańska, właśnie tam zjemy obiad. Jedzenie było tak dobre, że byliśmy tam dwa razy. Ogromnym plusem Sherokiej jest obsługa kelnerska, która doskonale wie co podaje, potrafi doradzić i odpowiedzieć na pytania dotyczące dań, co w polskiej gastronomii jest rzadko spotykane. Jeśli lubisz dobrą orientalną kuchnię to Sheroka zadowoli Twoje podniebienie.

SheroKa–  Szeroka 22/23, Gdańsk

Pop in w Gdyni

To restauracja serwująca głównie amerykańską kuchnię. W karcie znajdziesz dania mięsne i wegańskie. Jednak to, na co warto tutaj przyjść to tatar wołowy, który, co jest dużym plusem (i zaskoczeniem, bo jednak nawet w restauracjach jest to rzadko spotykane) był siekany, a nie tak jak to zwykle bywa mielony.

Pop in– Władysława IV 37, Gdynia

Restauracji, knajp i barów z dobrym jedzeniem w Trójmieście jest całkiem sporo. My niestety byliśmy tam tylko tydzień, a nasze żołądki mają ograniczoną pojemność. Następnym razem pójdziemy jeszcze do Pierogarni Mandu, w której pomysły na farsz do pierogów pokazują, że pierogi można zrobić ze wszystkim.

Jeśli już będziesz w Trójmieście to warto zobaczyć…

Muzeum Emigracji w Gdyni

Będąc w Sopocie warto przejechać się do Muzeum Emigracji w Gdyni, które znajduje się w portowej części miasta. Budynek zaadoptowany na muzeum zostało wybrany nieprzypadkowo, bo mieści się w zabytkowym Dworcu Morskim, który został wybudowany w dwudziestoleciu międzywojennym.

Główna wystawa w muzeum opowiada historię ludzi, którzy wyjeżdżali z różnych powodów i do najrozmaitszych miejsc na świecie. Poznajemy historię od Wielkiej Emigracji, po masowe wyjazdy do Ameryki, aż po lata PRL-u kiedy wyjazd za granicę był praktycznie niemożliwy.

Na zwiedzanie muzeum warto zarezerwować sobie przynajmniej 3-4 godziny. W środy wstęp na wystawę jest bezpłatny, a w pozostałe dni tygodnia bilet normalny kosztuje 15 zł.

Spacer po molo w Orłowie

Molo w Orłowie jest równie urokliwe jak to Sopockie. Położone przy jednym z najsłynniejszych polskich klifów. Przy dobrej widoczności widać z niego Hel. Spacer z molo w Sopocie na to w Orłowie zajmuje około 2 godzin. Wystarczy, że będąc przy sopockim molo skręcimy w lewo, w kierunku Grand Hotelu i pójdziemy parkową ścieżką równoległą do morza. 

W Tawernie Orłowskiej, która znajduje się tuż obok molo warto zrobić sobie przerwę na kawę. Przy dobrej pogodzie koniecznie poproś o stolik na tarasie, z którego możesz podziwiać widok na całą zatokę.

Możesz pójść na podobny spacer w kierunku Gdańska. Na molo w Brzeźnie. Wystarczy, że z sopockiego molo skręcisz w prawo i po 1,5 godziny będziesz na miejscu. Ścieżka jest równie urokliwa, chociaż w weekend jest bardzo dużo ludzi, a samo molo nie jest tak ładne jak to w Orłowie. Po prostu molo jak każde inne.

Spacer Gdańską Starówką

Klasyk i punkt obowiązkowy wizyty w Gdańsku. Malowniczymi uliczkami można chodzić godzinami i zachwycać się architekturą. I to nie tylko tą na ulicy Długiej. Urokliwa jest cała Gdańska Starówka, dlatego zaopatrz się w kawę na wynos i ruszaj na spacer.

Muzeum II wojny światowej w Gdańsku

Będąc w Trójmieście warto pójść do Muzeum II wojny światowej. Główna wystawa przedstawia nie tylko wydarzenia, które miały miejsce na terenie Polski, ale pokazuje kontekst II wojny światowej z perspektywy całego świata. Główna ekspozycja jest ogromna i warto zarezerwować sobie na nią minimum 4 godzin, a jeszcze lepiej odwiedzić je kilka razy. Zwłaszcza, że nadmiar informacji i emocji po prostu przytłacza.

Bilet normalny kosztuje 23 zł, a we wtorki wstęp na wystawę jest bezpłatny. Moim zdaniem każdy powinien odwiedzić to muzeum i wyciągnąć z niego lekcję, że podobna sytuacja nie może mieć już miejsca.

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku

To właśnie to muzeum najbardziej nam się spodobała podczas naszego pobytu w Trójmieście. Ogromnym plusem jest to, że w cenie biletu otrzymujesz audioprzewodnik. Miły głos prowadzi Cię niemalże za “rączkę” nie tylko po głównej wystawie, ale po całym budynku. Opowiadając nie tylko o wydarzeniach, od powstania Solidarności, aż po początki demokracji w Polsce, ale również o historii Gdańskiej Stoczni i budynku, w którym mieści się Centrum.

Po obejrzeniu wystawy warto wyjść jeszcze na taras widokowy, z którego rozciąga się panorama na całą stocznie i gdańską starówkę. Miły głos w słuchawkach opowie Ci gdzie znajdują się najważniejsze budynki dawnej Stoczni Gdańskiej.

Bilet na wystawę kosztuje 25 zł, a obejrzenie wszystkiego zajmuje około 4 godzin.

Spacer Sopockimi uliczkami

Być w Sopocie i chodzić tylko po ul.Monte Cassino  to tak jak być w Paryżu i widzieć tylko wieżę Eiffla. Sopot to gratka dla estetów i fanów architektury. Sopocka architektura to przede wszystkim pięknie zdobione werandy. Miasto uniknęło większych zniszczeń w czasie II wojny, a po ’89 miejski konserwator zabytków zlecił renowację budynków i werand. Dzięki temu ulice Sopotu wciąż zachwycają.

A ty dopisałabyś jeszcze coś do tej listy?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial