Nazywam się Marta Skorupska, jestem dietetykiem i technologiem żywności.

Moją pasją jest gotowanie, aktywność fizyczna (w szczególności crossfit), a ostatnio też fotografia kulinarna.

Gdy byłam nastolatką nie akceptowałam swojego ciała, które nie wyglądało jak z okładki. Te kilkanaście lat temu, każdy poniedziałek oznaczał dla mnie tylko jedno- rozpoczęcie diety. Nakładałam na siebie tyle ograniczeń, że w moich postanowieniach byłam w stanie wytrwać najdłużej do czwartku. Później przychodził weekend, a ja zaczynałam maraton z jedzeniem.

“Skoro zjadłam już kostkę czekolady i zawaliłam dietę to mogę jeść już wszystko”– tak wtedy myślałam. Jak się domyślasz moje próby odchudzania przynosiły marny efekt.

Na studiach zaczęłam trenować crossfit i przepadłam na dobre. Tak zaczął się okres w moim życiu gdy “trzymałam michę”, chodziłam na każdy trening, bo przecież nie można odpuszczać i rezygnowałam z wyjścia na miasto ze znajomymi, bo musiałam zjeść kolację o wyznaczonej godzinie.

Na szczęście w porę zrozumiałam, że zdrowy styl życia nie oznacza podporządkowywania wszystkiego pod jedzenie. Zdrowa dieta jest wtedy gdy jest dopasowana do nas, a nie gdy to my dostosowujemy się do niej. Dzięki kilku znakomitym wykładowcą na studiach nauczyłam się, że układanie diety to nie tylko zgadzające się kalorie i makroskładniki. To przede wszystkim umiejętność ułożenia posiłków w taki sposób by były one smaczne i dopasowane do osoby, która będzie tą dietę stosować.

Byłam po obydwóch stronach skrajności. Wiem jak to jest być zbyt grubą. Mieć wyrzuty sumienia, bo znowu nie dało się rady. Wiem też jak to jest gdy cały świat kręci się wokół jedzenia i treningów. Sama to wszystko przerobiłam! Doskonale Cię rozumiem, a to sprawia że jestem dobrym dietetykiem.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial