Zdrowe odżywianie

Mikotoksyny- dlaczego należy ich unikać?

Czy często zdarzyło Ci się odkroić nadpsutą część jabłka, pomidora, cytryny albo wyrzucić część kobiałki malin tylko dlatego, że na dole pudełka rozwinęła się pleśń?Mnie zdecydowanie za często, ale czas skończyć z tymi niezdrowymi praktykami i ograniczyć ilość szkodliwych mikotoksyn, które dostają się do naszego organizmu. Od początku…

. Co to są mikotoksyny?

Mikotoksyny to produkty przemiany materii grzybów strzępkowych czyli tzw. pleśni, wpływają one bezpośrednio na jakość pożywienia pod względem higieniczno- zdrowotnym. Obecni znanych jest ponad 300 różnego rodzaju mikotoksyn, a jednym z najlepiej poznanych są aflatoksyny.

Mikotoksyny mogą powstawać w produktach rolnych, a ich obecność w żywności niesie ze sobą potencjalny szkodliwy wpływ dla człowieka. Dlatego produkty szczególnie narażone na ich rozwój muszą być regularnie badane w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywności. 

Mikotoksyny są o tyle niebezpieczne, że częste ich spożywanie może przyczyniać się nie tylko do zatruć pokarmowych, ale co gorsza do nowotworów, mutacji lub bezpośrednio wpływać na układ hormonalny.

. Gdzie je znajdziemy?

Głównie w produktach zbożowych i we wszystkim co jest z nich produkowane (płatkach, mąkach, chlebie itd), ale również w kawie, kakao, owocach liofilizowanych i suszonych, orzeszkach ziemnych, fasoli a nawet w winie czy piwie.

Największy szkopuł jest taki, że mikotoksyny są bardzo odporne na działanie wysokich temperatur, środków chemicznych czy procesy przetwórcze. A co ciekawe mogą one powstawać już na etapie zbiorów i zwykle nie są widoczne gołym okiem. Dlatego w głównej mierze to producent żywności musi w odpowiedni sposób zabezpieczyć surowce przed rozwojem pleśni, poprzez zebranie podczas zbiorów wszystkich roślin z pola, które mogą gnić, szybkie suszenie zboża, zapewnienie odpowiednich warunków przechowywania czy stosowanie odpowiednich zabiegów chemicznych zapobiegających pojawianiu się pleśni. Tak, środki chemiczne używane w rolnictwie nie zawsze są takie złe jak maluje je opinia publiczna.

Jeśli już wpadłaś w panikę to uspokój się, istnieje naprawdę wiele systemów, warunków, norm, które musi spełniać każdy produkt, żeby mógł trafić na sklepowe półki. 

. Nadpsute owoce

Patulina to mikotoksyna produkowana przez wiele rodzajów pleśni i to właśnie ona zwykle pojawia się na warzywach i owocach w postaci ciemnych plam. W takim przypadku nie ma co odkrajać nadpsutego fragmentu tylko wyrzucić całe warzywo do kosza, ponieważ zarodniki grzybów są najprawdopodobniej na całości, nawet jeśli nie jest to widoczne gołym okiem.

. Ostrożnie z masłem orzechowym

Aflatoksyny bardzo często powstają w orzeszkach ziemnych. Po zbiorze orzechy składowane są w kopcach i już na tym etapie mogą rozwijać się mikotoksyny. W badaniu na obecność aflatoksyn 31 z 33 próbek masła orzechowego było skażonych. Czy jest to powód, aby masło orzechowe skreślić z listy superfoods? Absolutnie nie, podczas prażenia, obierania i mielenia można pozbyć się nawet 89% aflatoksyn. Dlatego należy wybierać masło wyprodukowane z orzechów prażonych, postawić na jakość ( tu wyznacznikiem jest m.in. cena) i jak ze wszystkim zachować umiar i nie dodawać połowy słoiczka do każdego posiłku. 

. Jak ograniczyć spożycie mikotoksyn?

Tak właściwie to jest to chyba niemożliwe aby zredukować spożycie mikotoksyn do zera, ale zdecydowanie można ograniczyć ilość jaką spożywamy. Przede wszystkim  wyrzucaj nadpsute owoce, warzywa, pieczywo. Nie baw się w żadne odkrajanie popsutych fragmentów. Doskonale wiem, że chyba większość z nas wyniosła z domy, że jedzenia nie można wyrzucać, ale naprawdę w tym przypadku lepiej wyrzucić niż sobie zaszkodzić. A jeśli nie chcesz marnować żywności to idź do sklepu z listą zakupów, nie kupuj ilości jak dla pułku wojska i planuj co będziesz jeść w najbliższe dni, dzięki czemu ograniczysz wrzucanie do sklepowego koszyka produktów pod wpływem impulsu i z myślą, że coś z tego ugotujesz. 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go 😉