BLOG, Przepisy

Krem z batata- pomysł na rozgrzewającą zupę

krem z batata

Krem z batata to szybki pomysł na obiad lub kolację na ciepło. Słodkie ziemniaki w połączeniu z ostrymi i słonymi produktami tworzą danie o fantastycznym smaku. Przygotowanie samego kremu jest banalnie proste, a najwięcej czasu zajmuje obranie batata.

Składniki na krem z batata

Składniki na 2 porcje.

  • batat 2 sztuki (400 g)
  • ciecierzyca w zalewie 10 łyżek (100 g)
  • pomidor (obrany ze skórki!) 1 sztuka (110 g)*
  • mleczko kokosowe 5 łyżek (100 g)
  • cebula 1 sztuka (100 g)
  • olej rzepakowy 2 łyżki (20 g)
  • woda 1 szklanka (250 ml)**
  • sok z limonki 1 łyżeczka
  • przyprawy: sól, pieprz, chilli, papryka słodka, opcjonalnie odrobina kuminu

*zamiast świeżego pomidora, możesz użyć pomidorów z puszki w proporcji 1:1. Pozostałą część pomidorów przechowuj w lodówce do max. 6 dni od otwarcia. Pomidory możesz wykorzystać do spaghetti, zrobić szakszukę na śniadanie, przygotować sos pomidory do ryżu (i do tego jakieś mięso) czy zrobić warzywne curry.
** ilość wody, którą dodasz do zupy zależy od tego jaką konsystencję kremów lubisz, dlatego dostosują ją do swoich preferencji smakowych.

Wykonanie

Batata obierz, pokrój w kostkę. W garnku rozgrzej olej, a następnie dodaj batata i smaż na średnim ogniu, aż ten będzie zarumieniony. Cebulę obierz, pokrój w piórka i dodaj do garnka. Smaż przez chwilę. WAŻNE! Uważaj, żeby cebula się nie przypaliła, ponieważ stanie się wtedy gorzka.
Ciecierzycę odsącz z zalewy i dokładnie opłucz, dodaj do garnka razem z pomidorem. Całość zalej wodą i gotuj około 10-15 minut, aż batat będzie miękki. Następnie dodaj mleczko kokosowe, sok z limonki dopraw do smaku i zmiksuj wszystko na gładką masę za pomocą blendera.

Z czym podawać krem z batat?

Krem z batata świetnie smakuje ze świeżą kolendrą. Możesz do niego dodać plasterki papryczki pepperoni lub jalapenio. Zamiast tradycyjnych grzanek możesz użyć solonych nachos-ów lub przygotować grzanki z dodatkiem cheedara.
Na koniec jeszcze kilka słów na temat warzyw z puszek.

Czy nasiona roślin strączkowych z puszki są zdrowe?

Strączki mimo, że zdrowe i pyszne są strasznie upierdliwe w przygotowaniu. Wie to każdy, kto choć raz gotował je w domu. Moczenie, gotowanie, pilnowanie, żeby z garnka co chwilę nie kipiała woda, a do tego czas potrzebny żeby się ugotowały i były miękkie. Jednym słowem logistyczny koszmar, zwłaszcza jeśli potrzebujesz je na już. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą strączki z puszki (ewentualnie ze słoika).

Niestety wiele osób traktuje strączki z puszki jako coś niezdrowego i szkodliwego dla naszego zdrowia. Wiadomo, że tylko fasola zbierana we własnym ogródku o świcie, skąpana w kroplach porannej rosy jest najzdrowsza (sarkazm, jakby ktoś nie wiedział). Jednak mało kto może sobie pozwolić na to, żeby biec na bosaka o poranku z koszyczkiem w ręku i zbierać strączki fasoli, aby później przygotować pyszny obiad dla całej familii.

Najbardziej kontrowersyjną kwestią związaną ze strączkami z puszek jest bisfenol A, który jest częścią opakowania. Jednak stanowisko większości naukowców i ekspertów z Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności jest takie, że wpływ bisfenolu A na żywność jest mała i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia.
Warzywa z puszki często trafiają na listę produktów niezdrowych przez dużą ilość soli, która się w nich znajduje. Oczywiście, sól w nadmiarze jest niezdrowa i jako społeczeństwo powinniśmy ją ograniczyć. Jednak jest bardzo prosty sposób jak pozbyć się jej nadmiaru z warzyw z puszki. Wystarczy dokładnie opłukać je pod bieżącą wodą, zanim dodamy je do potrawy.

Warzywa z puszki są bardzo wygodnym i praktycznym produktem. Zwłaszcza, że czas gotowania może skutecznie zniechęcić do spożywania strączków. To jest chyba głównym powodem tego, że jemy ich tak mało. Dodatkowym plusem strączków z puszki jest to, że są one łatwiej trawione. Bye, bye gazy i wzdęcia po fasoli.

Podsumowując nie ma powodów, aby strączki z puszki wpisywać na listę produktów niezdrowych. Zanim jednak wrzucisz puszkę do swojego sklepowego koszyka warto zerknąć na skład. Producenci często dodają do nich kilka dodatkowych substancji, najczęściej cukier. Dlatego wybieraj takie produkty, które w swoim składzie mają tylko strączki, wodę i sól.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go 😉